Na dwóch kółkach…

by mariabronek

Cześć!

Dzisiaj znalazłam chwilę, żeby usiąść przy komputerze i zająć się moim drugim “dzieckiem”. Pisałam Wam, że mam córeczkę – ale o rozwój bloga również muszę dbać, stąd to skojarzenie o wychowywaniu dziecka 🙂

Jestem osobą bardzo aktywną – nie wyobrażam sobie spędzania wolnego czasu tylko na lenistwie w domu. Kiedy popołudniami moją córeczką, Anią, opiekuje się mój mąż lub dziadkowie małej Ani, wyruszam z domu na przejażdżkę. Moja miłość do rowerów zaczęła się od czterech kółek…kiedy w wieku sześciu lat dostałam od rodziców swój pierwszy rower. Ania skończyła 10 lipca pięć lat – już niedługo planujemy taki sam prezent dla niej. 🙂

Uwielbiam jeździć na rowerze na co dzień – to mój środek transportu do pracy. Codziennie rano nie muszę się martwić korkami samochodowymi, awariami tramwajów czy autobusów, czy ich spóźnieniami i obawiać się nerwowego czekania na następny transport – pędzę jak struś pędziwiatr przez miasto. I przy okazji ćwiczę kondycję 🙂

Rower damski

Mam kilka rowerów – rower górski nie jest dobry do codziennego użytkowania, skoro nie muszę się zmagać z górskimi wzniesieniami i trudnym terenem do pokonania na rowerowej trasie. Jeśli ktoś tak jak ja dzień w dzień porusza się na jednośladzie, trzeba pomyśleć o dobrym sprzęcie, dostosowanym do tego typu jazdy. Jazda w mieście musi być przede wszystkim przyjemnością.

Słyszeliście kiedyś o beach cruiserach? To właśnie typ roweru miejskiego, który pochodzi aż z USA, a pojawił się co najmniej kilkadziesiąt lat temu. Jego wygląd jest dość charakterystyczny, a ładny design idzie w parze z wygodą i łatwością poruszania się. Właśnie on posiada wszystkie cechy, który powinien mieć dobry miejski rower. Uwielbiam mój sprzęt przez niesamowicie wygodne siodełko – dzięki jego amortyzacji nie czuję się niekomfortowo, kiedy jadę po np. trochę gorszym chodniku. Kierownica jest szeroka i wygięta, a wspornik, na którym jest osadzona, jest regulowany. Naprawdę nie trudno utrzymać na nim właściwą wyprostowaną postawę, żeby nie obciążać kręgosłupa. Już wystarczająco garbię się w pracy…:) Do jego funkcjonalności mogę też zaliczyć przedni koszyk – bardzo poręczny, kiedy po pracy jadę jeszcze do sklepu na małe zakupy. Z tyłu roweru mam zainstalowany jeszcze solidny bagażnik – również niezbędny, jeśli chodzi o zabieranie ze sobą potrzebnych rzeczy do pracy lub właśnie zakupy. Beach cruisery oryginalnie mają tylko jeden bieg, ale obecnie producenci oferują takie modele również z kilkoma biegami, więc nie stanowi to żadnej przeszkody w dobrze takiego dla siebie 🙂 Kolejną zaletą miejskiego roweru jest jego lekkość – dobrze wybrać sprzęt, którego rama nie będzie za ciężka.

Jeśli sami poszukujecie roweru miejskiego – czy to dla kobiety, czy dla mężczyzny – warto udać się do sklepu sportowego lub spróbować zasięgnąć porady na forach internetowych dla maniaków jednośladów i rowerowych wycieczek. Takie “spece” na pewno doradzą Wam dobrze – nie przepłacicie i będziecie mieli dobry sprzęt na lata. 🙂

W następnym poście zaplanowałam już opowiedzenie o rowerach górskich – bo uwielbiam rowerowe wycieczki po trasach, które wymagają zawziętości, dobrej kondycji i wytrzymałego roweru.

Advertisements